Domek dla lalek barbi

Tematy

 

nowa płyta DaNiElSa

Oo, Barbie haha, pamiętam jeszcze, że miałam Dianę,Kena, domek dla lalek, mój brat miał właśnie klocki Lego, dzisiaj znalazłam przy porzadkowaniu rzeczy nawet rekina LEGO. No i samochodziki Burago. Jeszcze były takie grubsze, większe klocki, nie pamiętam jak one się nazywały??




hehe znaczy sie 'w krainie liliputow':P
Nie wiem czemu, ale czytam Twoje wypowiedzi to mam niekiedy ochote krzyknac 'Zamknij pysk w koncu!', bo to co piszesz yym nie ma najmniejszego sensu :/

Co do tandety.. alez skąd wcale nie takowa nie wystepuje. Te blond loki nie zalatuja tandeta. Ten garniturek, uczesanie a'la grzeczny chłoptas rowniez. Szkoda, ze jeszcze sobie nie włozył rożyczki. I przede wszytskim gondola, oparcie w kształcie serca, obicie jakims czerwonym futerkiem. Jak w jakiejs mdłej operze mydlanej lub w domku dla lalek barbie. W ogole sam ich wizerunek, taki banał, że sie rzygać chce. Objeci zakochani na tyłach gondoli, z przodu zaś tradycyjny gondolier w pasiastej koszulce. Tandetna masakra.




"Ciekawe kiedy będzie na aldorze/azurze/harmonii/" Ludzie... poco takie bezsensowne posty? I tak nikt wam na to nie odpowie ani nic wam to nie da. Co do tematu to gz. Nie nawidze undeadów :/ Spijają jak nikt i jeszcze te torty. Knight ma przechlapane podejść sie nie da :D. Spijają jak nikt? to chyba na djinach nigdy nie byłeś... a tak wogóle słyszałeś o czymś takim jak dwarven ring?

@topik
kolejna lalka... Niedługo domek barbie i kena dodadza;/ co oni z ta gra robia, plac zabaw dla malych dziewczynek czy co?



Simsy? nie, dziękuję. Myśl przewodnia projektu, a mianowicie 'stworzenie symulatora domu', programu do ustawiania mebli i tak dalej, była o wiele lepsza. Nie sadzę by tworzenie komputerowego domku dla lalek czy czegoś dla sadystycznych czwartoklasistów, było godne uwagi. Ostatecznie, gra ukazała sie w takiej to wersji (Jakże wielu satanistycznych bluźnierców stąpa po Ziemi naszej...). Z własnych doświadczeń, mogę powiedzieć, że nie różni się to zbytnio od prawdziwego życia (tak!), chodzi mi tu bardziej o śmierć. Topienie w basenie lub spalanie w pożarze, to tylko bardziej rozwinięte topienie barbie w sedesie czy podpalanie jej ubrań. Zamykanie w izolatce 2x2.. to już jest nowość.
Tyle jest sposobów zabicia sima, z każdym dodatkiem coraz więcej. Zaczynam myśleć, że ta grę tworzą psychopaci.



ewa ma po mnie domek dla lalek barbi - jakos wielkiego zachwytu nie wzbudzil w niej

ona jeszcze nie jest na tym etapie

tak mysle ?


i ona raczej nalezy do chlopczyc

- frajde jej sprawia kupiny zdalnie sterowany samochod terenowy :)

malo sie nie posiusiala ze szczescia jak tata jej zafundowal :Wow!:



Tony bez urazy ale narazie wyglada jak plastikowa zabawka i poki co nadaje sie z kenem w sam raz dla moich siostrzenic do domku dla lalek barbie ; ), a tak na serio okresl sobie kolorsytke w jakiej ma być, czy ma być strylny czy tez "uzywany" a reszta to juz obsmaraknie go pędzlami jakis ryski jakies faktorki czy cos i gotwe, no i dobrze by bylo gdyby mial konkretny polysk jesli ma byc metalowy a na nim tzn specu tez ryski :)



Dot.: mikolaj,gwiazdor,aniolek itp co przyniosa ?
  Cytat:
Napisane przez paula78 (Wiadomość 3197449) Co w tym roku chca wasze pociechy a co wy chcielibyscie kupic?

U nas kroluja wszytskie badziewia z reklam tv :-/
domek barbie-wydajacy dzwieki -200 zł
hotel polly-jakies 100 zł
barbi z pieskiem -robiacym kupe 100 zł
maszyna do robienia naklejek 100 zł .

co ja bym chcial kupic ?cos z polly bo corka to lubi i czesto sie bawi
barbi prawdziwa ma jedna i wystarczy na domek za miesiac pokryty kurzem nie ma miejsca.

barbi z psem -pewnie babcie to zalatwi.

maszyna do naklejek ? srednio mi sie ten wydatek i oklejenie domu podoba .

chce kupic jakas gre cos edukacyjnego w moich oczach :)

a jak jest u was?kolejna lalka czy jakis kompromis?
U nas też królują zabawki z reklam telewizyjnych, chciała domek duży dla barbi ale tydzień temu dostała od kuzynki bo ta już się nie bawi także ten prezent odpada, także wspominała coś o hotelu polly i chyba przy tym zostanę. Do tego hotelu mam zamiar jeszcze kupić taką grę: http://www.allegro.pl/item147078996_...k_4_8_lat.html . Młodszej córce tez mam upatrzone zabawki ale nie mogę zdecydowac się którą spośród nich kupić.




  Moja Karolcia cieszy się z najmniejszego przentu. Ostatnio ma manię na Barbie. Wpływ starszej kuzynki. Pod choinkę córka zażyczyła sobie tylko domek dla Barbie. Do tego dostanie mebelki do 3 pokoików.
Mikołaj przyniósł jej autko i karetę dla Barbie, segregator na kolorowe karteczki, puzzle, karty do Piotrusia, słodycze, piórnik z wyposażeniem (kredki, mazaki, farbki i inne).
Chociaż ma tyle Barbie, to najlepiej zabawi się lalką-dzidziusiem. Takiej Barbie nie można nawet przytulić.



Domek z patyków;P
Bo słoma to nie wiem czy sie utrzyma i w ogóle xD

kolekcja pluszaków czy lalek Barbie?
^^



....na spotkanie królowej lalek barbi xD(haha):P


mieszkam w domku z pierników... xDddddddd




Hmm, z tym odchowywaniem szczeniąt to bym się wstrzymała.

No masz rację. Niefortunne stwierdzenie tu wstawiłam.
Chodzi mi o opiekę nad szczenięciem i to takim kupionym, a nie przez siebie wyhodowanym.
Pozatym pewnie warto też wspomnieć o schronisku dla psów i niedoli jaka spotyka tam psy.



Dodałabym coś o pielęgnacji- do mojej córki przychodzi koleżanka, która uwielbia czesac moją Polcię, to ją uspokaja.

OK. Będzie:
- Pielęgnacja psa – czesanie, czyszczenie zębów.
Wezmę szczotki do sierści i do zębów i pastę i zrobię pokaz. Ewentualnie jakieś dziecko będzie mogło sobie trochę poczochrać psa.


Coś o żywieniu - co mogą i powinny jeśc, a czego nie wolno dawac (i dlaczego), np. że czekolada szkodzi, resztki ze stołu nie bardzo itp. najlepiej wiesz.

O, dobry pomysł.


Kartki-tekturki z nazwami różnych rzeczy do jedzenia i niech przypasowują, co jest zdrowe, a co nie.

Tu nie wiem jak, bo nie wiem czy potrafią czytać. Choć to chyba będą starszaki.


Tak samo różne przedmioty na obrazkach - szczotki, miski, smycze, ale i takie bez sensu -telewizor, komórka, lalka Barbie i niech myślą, co może się przydac.

Też fajne.


Jeśli dzieci są ze wsi lub małych miejscowości, to o przygotowaniu psu miejsca na zimę, jeśli mieszka na podwórku.

Dzieci sa mieszczuchy. Ale przecież może się zdarzyć, że ktoś mieszka w domku. Więc też dobry pomysł.


Jak jutro wróci moja córka ze szkoły, to może ona cos wymyśli...

Będziem czekać.
Serdeczne dzięki. Moja lista rośnie. Dostałam także porady na priva od Basi.

Pozdrawiam Hania



No to druga część a raczej rozdział właściwy:

ROZDZIAŁ 1

To co zobaczyłam, było o wiele gorsze od conocnych koszmarów sennych. Kilka metrów ode mnie unosiła się ogromna, świtlista kula. Usłyszałąm pisk Ichigo.
No tak, to chuhro znowu beczy, pomyślałam i wzięłam głęboki oddech.
- Hanon, co to? - spytałam drązym głosem
- N...Nie wiem - wydukał chłopak
Spojrzałam na Ich. Taka drobna, niepozorna, nikt się za nią nie ogląda. Tylko Hanon. Szczupła postać w czarnych spodniach i białej bluzce na ramiączka. Ma potarganą blond czuprynę, malinowe usta. Kocha sztukę i ma niesamowitą fantazję. Zazdrościłam jej tego. Sama byłam realistką. Nie zimną dyktatorką. Relaistką. Dziewczyną, która lubiła mieć porządek w piórniku, dobrego przyjaciela i ziemię pod stopami. Szalonych imprez unikałam jak ognia. Kula przbliżyła sie trochę, a potem odleciała.
- Hanon... co to było? - spytała roztrzęsiona Ichigo.
- Sam nie wiem - odparł chłopak - Ale... O choroba! Co to jest?
Zbliżyło się to. To dziwne coś. Nie wiem, czy to była kula. Ale chyba tak. Czarna materia zasłoniła wielkie okna sali plastycznej. I.... zrobiła aferę. Wszytsko zaczęło latać: ławki, krzesłą, szafy... Czułam sie jak Barbie zamknięta w domku dla lalek.
- Ratunku! - pisnęła Ich.
Kula zaczęła ją przyciągać podobnie jak Hanona. Tylko ja stałam na końcu sali, obok drzwi. Moje blond włosy latały jak burza i przysłaniały twarz. Byłam jakby wrośnięta w ziemię. A mój przyjaciel i jego dziewczyna już zaraz mieli zostać pochłonięci przez wiekuistą czerń...
- NIE! - krzyknęłam i skoczyłam do nich zatrzymując się dopiero przy okiennicach. Moje nogi już dotykały materii. Moczyłam w niej nowe buty. Ale naprawdę ważne byłó to, że właśnie przyczyniałam się do zatonięcia w niej razem z dwójką odważnych, którzy w ostatniej chwili chwycili mnie za ręcę.
- Przepraszam - wycedziłam, a chwilę potem tonęłam już w czerni.
Nie wiem, jak szybko to się działo. Wiem tylko tyle, że gdy wpadłam przestałam oddychać. I czuć. I myśleć. A potem płynęłam w czymś podobnym do rozwodnionego błota. Tonęłam. Powoli opadałam w dół. Pamiętam, jak traciłam wtedy świadomość. Ktos mnie złapał. Zaczął wyciągąć z bajora. Próbowałam sie wyrwać, ale musiałam się mu poddać. Poczułam powietrze. Zaczęłam kaszleć, chrząkać i łapać w płuca powietrze. Zabawme. Godzinę temu marzyłam o nowej bluzce. Teraz o powietrzu. Odwróciłam głowę. Króczo-czarne włosy, przenikliwe spojrzenie i białe zęby.
- Hanon! - krzyknęłam i przytuliłam chłopca. Trochę go to speszyło.
- Gdzie Ichigo? Jest cała? - spytałam
- Nie wiem- odparł smutny - Podpłyńmy do brzegu i poszukajmy jej.
Zgodziłam się. Byłam niezłą pływaczką i po kilku minutach byliśmy przy brzegu.
- Dobrze już być na lądzie - stwierdziłam
- Taa. Tylko na jakim my jesteśmy lądzie?
Usłyszeliśmy krzyk. Piskliwy, głośny pisk. Oboje już wiedzieliśmy kto krzyczał.
- Ichigo! - zawołaliśmy biegnąc do źródła krzyku. A wtedy zobaczyliśmy coś strasznego. Coś, czego nie życzę największemu wrogowi. Ujrzeliśmy krwistoczerwone jezioro. A w nim Ich. Szła na dno, potem wynużała się i znów opadała. A wokół niej unosił się biały dym który po chwili zniknął w czerwieni. Dziewczyna zaczęła dryfować. Hanon chciał do niej wskoczyć.
- Nie! - powiedziałam i delikanie wyłowiłam ją z wody.
Leżała i wpatrywała się w nas jakby nie wiedziała kim jesteśmy.
- Ichigo! Wstań! Powiedz coś.
Wstała. I powiedziała...
- Coś.
- Słucham?
Milczenie
- Ichigo jesteś tam?
Milczenie
- Ichigo! Co się z tobą dzieje?
Chwila namysłu
- Nie wiem. Czemu pytasz.
Milczenie ze strony Hanona.
- Ichigo! To ja, Hanon. Nie poznajesz mnie?
Chwila namysłu
- Nie.
Otworzyłam szeroko oczy. Byliśmy blisko płaczu, patrząc w ziemię na której leżała teraz kartka:
"Ichigo Mamyo. Pozbawiona duszy dnia 3.10.2008"

Podobało się? pisać! Ale nie coś w stylu "pisać" albo "fajne" tylko proszę o zdobycie się na coś więcej.


Designed by Finerdesign.com